Pocztówka znad Tamizy 28/2005
1. Znawcy topografii Hyde Parku: oczywiście przeszarżowałam (świadomie i dobrowolnie) z końskim kontekstem pieczarek w HP (P 8/2005). Pokusa self-mocking, British style była tak silna, iż nie mogłam się oprzeć…
2. Nie, nie wypatrzyliśmy żadnych beavers w Beverly Brook ani okolicach (P 26/2005). Ale woda była dostatecznie czysta, by mogły tam gdzieś być. Pochowane przed psami i dziećmi brodzącymi w potoku (miejscami znacznie szerszym, niż napisałam).
Jeśli już o londyńskich outdoor experiences mowa: w ostatnią sobotę przypomniałam sobie – po siedmiu latach – klimaty Epping Forest. Jest jeszcze bardziej puszczański w rzeczywistości, niż w mej pamięci (dba o to Corporation of London). W niedzielę zwabił mnie ponownie ‘interior’ Richmond Pk z jednym z ośmiu ‘chronionych’ w L widokiem na St Paul’s i centrum. Z setkami dębów o wielometrowych obwodach i połamanych przez huragany konarach. Z prawie-bezkresnymi paprociowiskami i jeziorami na dwóch poziomach: gdy do nich schodzimy, mamy (niemal) wrażenie bycia w ‘prawdziwych’ górach.
Dzięki niesamowitemu obszarowi, są tam miejsca, gdzie ruchu lądowego nie słychać wcale a samoloty – subtelnie (akurat lądowały z drugiej strony). Jeśli ktoś lubi te maszyny mimo wszystko i wbrew wszystkiemu (dla mnie dziewiąty cud świata – zaraz po rowerze!) – z okolic kopca Henryka VIII jest doskonały widok na dolinę Tamizy, Windsor, Hampton Court, Kingston i właśnie lotnisko Heathrow.
Wybierającym się w najbliższym czasie nad Tamizę i pytającym o rower, relaks i ‘w ogóle: jak się nie dać’ – polecam gorąco korzystanie pełnymi garściami z tego niesłychanego dziedzictwa, jakie władcy zostawili stolicy. Gdy 12 lat temu zaczęłam bezwiednie nucić ‘along’ transmitowanej w Wielki Piątek w tv Pasji Janowej Bacha – wykształcona (również muzycznie) w znakomitej irlandzkiej convent school pani domu przyłączyła się na chwilę, potem przerwała, popatrzyła na mnie z lekka ironicznie i rzekła: ‘you know Barbara, when you are over thirty – forget about chamber choirs, debating societies, metaphisical poets, indeed – dead poets’ societies and concentrate on staying fit to be of any use to your family, your vocation, to yourself… in other words: before thirty you invest in your soul, after – in your body… remember it later, when you have a dilemma whether to enjoy a nice concert or a nice bike ride… the latter is much better to you and to those around you’
Well I am now thirty, so it is time to pass this enlightened tip down to you…
3. Czy były polskie tematy? Oczywiście, ćwierćwiecze Solidarności. Z dużym wyprzedzeniem (całe szczęście bo potem New Orleans i Iraq stampede wyparły wszystko inne). Ci, którzy niejednokrotnie zrobili w Polsce (i na Polsce) nazwiska, wspominali przez parę dni z rozrzewnieniem, jaka to była huge story… i jak przemycali materiały po wprowadzeniu stanu wojennego. Nb. w zeszłym roku stosunkowo szeroko pokazano rocznicę Powstania Warszawskiego. Więc nawet co bystrzejsi developers (i im podobni) kojarzą już te wydarzenia (a po obejrzanym programie odpytują Polaków).
Był i trend opinii krytycznych (głównie na stronach ekonomicznych): przerost świadczeń rentowo-emerytalnych, obawa przed reformami, przesadna pozycja związków zawodowych… Wpływowa komentatorka ekonomiczna Timesa stwierdziła, że podmuch polskich asertywnie-oryginalnych myśli na arenę europejską traci nieco na wiarygodności wobec niemożności uporania się ‘w dobrym czasie’ z wewnętrznymi porządkami (zanim Chińczycy i Hindusi okrzepną i zgarną wszystkie tanie jobs).
Mecz Polska-Austria nie został w ogóle wspomniany. W przelotnie podsłuchanej transmisji radiowej z boju miejscowych (także później w tv i prasie) wychwyciłam sugestie, że Anglicy celowo nie męczyli Walijczyków by ich nie podłamać przed spotkaniem z Polską; dzisiejsze ‘urwanie’ punktu (-ów) w Warszawie leży oczywiście w interesie synów perfidnego Albionu.
4. W P 16/2005 wprowadziłam Państwa w błąd co do poziomów alertu terrorystycznego w L. Najwyżej jest oczywiście severe specific; niżej – general. Napisałam odwrotnie sugerując się opinią ‘dobrze poinformowanej’ osoby a nie nieco-gorzej (jak mi się wydawało) pamiętanych audycji radiowych.
Dziękuję za opinie, życzenia tematyczne (i urodzinowe!) – Do przyszłego lata!!!
©BM 7Sept05